Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2014

Bluzka na walentynki

Walentynki tuż tuż! A jeżeli chcę zrobić prezent dla mojej najlepszej przyjaciółki? Po raz kolejny wykorzystuję pomysł na bluzkę! 

W pobliskim papierniczym kupiłam pisaki do tkanin. Zachowują się podobnie jak farby: 
-należy pamiętać o podłożeniu gazety, aby nie przebiły przez materiał
-poczekać aż wzór wyschnie ( schną dosyć długo, więc ja dla pewności czekałam 24h)
-zaprasować wzór
-wyprać w temp do 60 stopni. 

Znalazłam wzór, który mnie zainteresował i najpierw narysowałam sobie go delikatnie ołówkiem na bluzce. Oczywiście bluzka jest różowa :)



Następnie wzięłam pisaki i zaczęłam malować :) 


Bluzka prezentuje się świetnie! Polecam jeżeli nie macie jeszcze prezentu, ani zbytnio czasu, żeby coś kupić. Sam wykon zajął mi około 10-15 min. + Prasowanie przez 5 min. i pranie :)

xoxo

sobota, 1 lutego 2014

Wzór na bluzkach

Właściwie zabawa z farbami i bluzkami może wam się również przydać jako prezent na Walentynki dla waszej drugiej połówki. Ja jakiś czas temu już zrobiłam dwie bluzki dokładnie tym samym sposobem, co sweter . Według mnie jest to dobry pomysł, jeżeli naprawdę nie wiecie co wymyślić, a jednocześnie jest on praktyczny - tak, jestem zwolenniczką praktycznych prezentów (oczywiście jeżeli nie decyduję się robić ich własnoręcznie). 

Potrzebne wam będzie:
- bluzka
- farby do materiału
- gąbeczka do makijażu lub zwykłe szpatułki do farby np. takie
- gazeta do oddzielenia warstw materiału 
- wzór 

Jeżeli chodzi o pomysł na bluzkę dla chłopaka - proponuję takie: 


A wy? Macie jakieś inne pomysły na wzór ?:)

xoxo

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Pudełeczka z obietnicami


Tak jak obiecałam, kolejny pomysł na prezent na Walentynki. Szczerze przyznaję, że mój ulubiony. :) Pudełeczko bardzo łatwo zrobić. Ja zrobiłam je na podstawie filmiku na youtube: Origami Box 

Potrzebne nam do tego dwa kwadraty wycięte z papieru. Z każdego robimy "połowę pudełeczka", jednak należy pamiętać, że kwadrat, z którego zrobimy wieczko musi być większy. Ja rozwiązałam to tak, że najpierw wycięłam dwa takie same kwadraty, a następnie z tego, który miał mi posłużyć za dno, odcięłam z każdej strony pasek o szerokości 0,5cm. :)

Po zrobieniu takiego pudełeczka ozdobiłam je serduszkiem i napisem :)


Co do środka?
Ja wybrałam, jak sam tytuł posta mówi, obietnice, czyli różne zabawne i stwierdzenia typu:
... gorącą czekoladę.
... obiad na czas.
... wypad na wakacje.
... rozmowy nocą. itd! 


Wy możecie oczywiście wybrać co innego. Ja zdecydowałam zrobić ostatecznie 4 pudełeczka, ponieważ moim celem było zrobienie tylu obietnic ile dni w roku. W pewnym momencie wypisywania takich karteczek trzeba być naprawdę kreatywnym, ponieważ pomysłów może powoli brakować. 
Moje obietnice zwinęłam mocno w rulonik i zamknęłam w pudełeczku. Nic tylko czekać na Walentynki :)

xoxo

niedziela, 12 stycznia 2014

Kronika.

Drobnymi kroczkami zbliżają się do nas Walentynki. Uwielbiam z tej okazji wysyłać kartki i dawać prezenty tym, bez których moje życie byłoby smutne. Ale zawsze pozostaje ta jedna osoba, której prezent musi być idealny, wyrażający uczucia, jednym słowem - WYJĄTKOWY. Tak, mówię tutaj o naszych drugich połówkach. :) No właśnie, co zrobić? Jaki prezent? Kupić czy wykonać samemu? Dla mnie odpowiedź jest prosta - jeżeli robisz coś samemu to pokazujesz, że naprawdę Ci zależy. W najbliższym czasie pokażę kilka pomysłów, jeden z nich to kronika. Jeżeli masz bilety ze wspólnych wypadów, wywołane zdjęcia, kredki i trochę czasu to nie pozostaje nic jak tylko zabrać się do roboty :)

Ja swoją kronikę zaczęłam robić już w 2012 roku :)


Kupiłam najzwyklejszy zeszyt A4. Dla mnie ważne było żeby miał czyste, białe kartki, bo według mnie tak wygląda estetyczniej. Poza tym - twarda okładka! Okładka mojego zeszytu przedstawiała wrzosowisko, niby ładny widok, ale zdecydowałam, że oklejenie zeszytu zwykłym papierem nada mu "wyrazu" (jak to się robiło za starych dobrych czasów). Przy oklejaniu zeszytu należy pamiętać, aby na grzbiecie zostawić trochę luźnej przestrzeni. Ja za pierwszym razem zapomniałam i efekt tego był taki, że zeszyt się nie domykał, a jak już to papier na grzbiecie się porwał. 

Jeżeli decydujesz się na wklejanie różnych rzeczy do środka, pamiętaj aby wyrwać kilka kartek - dzięki temu zyskasz trochę miejsca, ponieważ z każdym kolejnym np. zdjęciem kronika nabiera objętości, a pozbywając się kartek przy końcowym rezultacie nie będzie wyglądała jak przeładowana :)

Na pierwszą stronę stwierdziłam, że najlepszym pomysłem będzie napisanie daty "początku związku". Co więcej, wpadłam na pomysł, żeby troszeczkę przypalić kartkę. Oto efekt: 


Dalsze strony zapełnione są wspólnymi wspomnieniami. Może ty być wszystko. Od paragonów, przez bilety z kina lub teatru, zdjęcia, a także rysunki, cytaty rozmów, "Kocham Cię bo..." itp. Bądźmy kreatywni!



Większość moich wpisów posiada datę oraz kilka słów na temat wydarzenia.

Prezent czasochłonny do zrobienia jednak ma swój urok, a efekt jest godny podziwu. Polecam to każdemu, kto jest cierpliwy. ;)

xoxo.